Spis treści
Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości odnotowało w 2025 roku straty z tytułu przestępstw, którymi się zajmowało, na poziomie 537 milionów złotych. Globalnie, według firmy analitycznej Chainalysis, przychody ze scamów kryptowalutowych osiągnęły co najmniej 9,9 miliarda dolarów w samym 2024 roku. Kryptowaluty przyciągają przestępców nie dlatego, że technologia jest dziurawa – lecz dlatego, że transakcji nie da się cofnąć, a ofiary często nie wiedzą, do kogo się zgłosić. Ten artykuł opisuje najgroźniejsze schematy działające w Polsce i za granicą, sygnały ostrzegawcze, które poprzedzają każde oszustwo, oraz konkretne kroki do wykonania jeśli już doszło do wyłudzenia.
Kryptowaluty oferują trzy cechy, które przestępcy cenią bardziej niż cokolwiek innego: transakcje są nieodwracalne, przelewy można realizować do dowolnego portfela na świecie w ciągu sekund, a śledzenie środków wymaga specjalistycznej wiedzy z zakresu analizy blockchain.
W odróżnieniu od przelewu bankowego – który bank może zatrzymać, odwrócić lub zgłosić do prokuratury – transakcja kryptowalutowa zatwierdzona w sieci jest ostateczna. Zatwierdzonej transakcji kryptowalutowej co do zasady nie można cofnąć w taki sposób, jak tradycyjnego przelewu bankowego. Ani giełda, ani policja, ani sam producent oprogramowania portfelowego, nie ma technicznej możliwości jej cofnięcia po zatwierdzeniu przez sieć. Właśnie dlatego przestępcy konsekwentnie nakłaniają ofiary do zamiany tradycyjnych pieniędzy na kryptowaluty i przesłania ich na wskazany adres.
Schematy ewoluują szybko, ale kilka modeli pojawia się regularnie zarówno w polskich raportach CERT, jak i w międzynarodowych analizach FBI i Chainalysis.
Pig butchering (dosłownie: ubój tucznika) to schemat łączący oszustwo romansowe z fałszywą inwestycją. Przestępca nawiązuje kontakt przez aplikację randkową, LinkedIn lub komunikator – często posługując się profilem z AI-wygenerowanymi zdjęciami lub deepfake’owym wideo. Buduje zaufanie tygodniami lub miesiącami, pytając o samopoczucie, planując wspólną przyszłość.
Kiedy relacja jest już wystarczająco głęboka, oszust wspomina mimochodem o świetnych wynikach inwestycji kryptowalutowych i proponuje wspólny rachunek na „sprawdzonej” platformie. Ofiara widzi rosnące zyski – te są oczywiście fałszywe, wygenerowane przez panel administracyjny strony – i wpłaca coraz więcej. Gdy próbuje wypłacić środki, platforma żąda zapłaty podatku, opłaty weryfikacyjnej lub innej fikcyjnej opłaty. Kiedy ofiara odmawia lub nie może już zapłacić, konto znika razem z całymi wpłaconymi funduszami.
Według danych Chainalysis przychody z pig butcheringu wzrosły w 2024 roku o prawie 40% w stosunku do roku poprzedniego. FBI szacuje, że Amerykanie stracili w 2025 roku 11,37 miliarda dolarów na oszustwach kryptowalutowych, z których znaczną część stanowił właśnie pig butchering.
To najpopularniejszy schemat działający w polskim internecie. Ofiara trafia na reklamę w mediach społecznościowych lub serwisie wideo, w której znana osoba publiczna – polityk, dziennikarz, sportowiec – opisuje platformę inwestycyjną obiecującą zyski rzędu 30-50% miesięcznie. Reklamy są generowane z użyciem deepfake’u lub spreparowanego cytatu.
CERT Polska wpisał w 2024 roku na Listę Ostrzeżeń aż 52 131 domen powiązanych z fałszywymi inwestycjami – to 55% wszystkich domen na liście. Rejestrowanie nowych domen jest tanie i szybkie, więc po zablokowaniu jednej strony oszuści uruchamiają kolejną w ciągu godzin.
W Polsce głośne przykłady obejmują grupę prowadzącą serwisy, które wyłudziły od ponad 600 osób ponad 40 milionów złotych. W 2019 roku zbankrutował BitMarket – polska giełda kryptowalut – pozostawiając ponad 500 poszkodowanych ze stratami szacowanymi na ok. 100 milionów złotych.
Oszust tworzy stronę wyglądającą identycznie jak popularna giełda kryptowalut lub portfel sprzętowy. Ofiara trafia na nią przez wyniki reklam Google (przestępcy kupują wyświetlanie nad organicznymi wynikami), link w SMS-ie lub wiadomości e-mail. Po wpisaniu danych logowania lub frazy seed – tzn. 12-24 słów służących do odtworzenia portfela – środki są natychmiast wyprowadzane.
Szczególnie niebezpieczne są strony podszywające się pod popularne portfele sprzętowe, które proszą o podanie frazy seed w celu rzekomej aktualizacji oprogramowania lub weryfikacji konta. Żadna legalna aplikacja ani producent portfela nigdy nie poprosi o podanie frazy seed online.
Rug pull (wyrwanie dywanu) to schemat typowy dla nowych tokenów i projektów DeFi. Twórcy ogłaszają nową kryptowalutę lub protokół zdecentralizowanych finansów, przyciągają inwestorów, a następnie – kiedy zebrano wystarczająco dużo środków – porzucają projekt i wyprowadzają płynność. Cena tokenu spada do zera w ciągu sekund.
Sygnałem ostrzegawczym jest anonimowy zespół, brak audytu kodu smart kontraktu przez niezależną firmę, white paper pełen ogólników i brak kodu w publicznym repozytorium na GitHubie.
Przestępca kontaktuje się telefonicznie, podszywając się pod pracownika banku, giełdy lub działu wsparcia technicznego. Informuje, że konto ofiary jest zagrożone i prosi o zainstalowanie aplikacji do zdalnego zarządzania pulpitem (np. AnyDesk, TeamViewer). Po uzyskaniu dostępu do ekranu kopiuje dane logowania, frazy seed portfeli lub bezpośrednio przejmuje kontrolę nad aplikacją giełdy.
Schemat charakterystyczny dla Polski. Ofiara trafia na ogłoszenie o sprzedaży kryptowalut poniżej kursu rynkowego. Sprzedający prosi o przesłanie kodu BLIK lub przelew, po czym znika. Transakcja BLIK, podobnie jak przelew kryptowalutowy, jest nieodwracalna po zatwierdzeniu.
| Schemat | Główny kanał kontaktu | Kluczowy sygnał ostrzegawczy | Jak się bronić |
|---|---|---|---|
| Pig butchering | Aplikacje randkowe, LinkedIn, WhatsApp | Nieznajomy poleca konkretną platformę inwestycyjną | Sprawdź platformę w KNF, nigdy nie inwestuj na polecenie nowo poznanej osoby |
| Fałszywa platforma + reklama z celebrytą | Facebook Ads, YouTube, Google Ads | Obietnica zysku 20-50% miesięcznie, wizerunek znanych osób | Sprawdź domenę w Liście Ostrzeżeń KNF, wyszukaj recenzje niezależnie |
| Phishing giełdy / portfela | SMS, e-mail, wyniki reklam Google | Prośba o podanie frazy seed lub danych logowania na stronie zewnętrznej | Wpisuj adresy giełd ręcznie, nigdy nie podawaj frazy seed |
| Rug pull | Telegram, Discord, Twitter/X | Anonimowy zespół, brak audytu kodu, obietnica 100x zysku | Sprawdź kod na GitHubie, szukaj audytu bezpieczeństwa smart kontraktu |
| Fałszywy support / zdalny pulpit | Telefon, e-mail | Prośba o instalację AnyDesk lub TeamViewer w celu „pomocy” | Żadna legalna firma nie prosi o zdalny dostęp w ten sposób – rozłącz się |
| Fałszywy kantor BLIK/przelew | OLX, Facebook Marketplace, Telegram | Kurs znacząco poniżej rynku, prośba o przedpłatę | Korzystaj wyłącznie ze zweryfikowanych giełd z wpisem do rejestru VASP |
Przed dokonaniem jakiejkolwiek wpłaty warto wykonać trzy proste sprawdzenia, które zajmują łącznie kilka minut i mogą uchronić przed utratą oszczędności.
Sprawdzenie 1 – Lista Ostrzeżeń KNF. Komisja Nadzoru Finansowego prowadzi publicznie dostępną Listę Ostrzeżeń Publicznych. Wyszukiwarka pozwala znaleźć nazwę firmy, domenę lub imię brokera. Obecność na liście oznacza brak zezwolenia lub podejrzenie nielegalnej działalności. Nieobecność na liście nie jest gwarancją legalności – lista jest reaktywna, nie proaktywna.
Sprawdzenie 2 – Rejestr działalności w zakresie walut wirtualnych. W Polsce firmy zajmujące się obrotem kryptowalutami mają obowiązek wpisu do Rejestru działalności w zakresie walut wirtualnych, prowadzonego przez Izbę Administracji Skarbowej w Katowicach. Brak wpisu w wymaganym rejestrze może oznaczać, że podmiot działa niezgodnie z obowiązującymi przepisami.
Sprawdzenie 3 – Test zdrowego rozsądku. Żadna legalna inwestycja nie gwarantuje zysku. Żaden licencjonowany broker nie obiecuje zwrotu 30% miesięcznie. Jeśli oferta brzmi zbyt dobrze – jest zbyt dobra, żeby była prawdziwa.
Zasady bezpieczeństwa dla posiadaczy kryptowalut są inne niż dla posiadaczy konta bankowego – bo nie ma instytucji, która odwróci transakcję lub wypłaci odszkodowanie z funduszu gwarancyjnego.
Czas ma kluczowe znaczenie. Transakcja blockchain jest nieodwracalna, ale środki mogą jeszcze znajdować się na giełdzie przestępcy. Im szybciej działasz, tym większa szansa, że służby zdążą zablokować konto przed dalszym wypłaceniem środków.
Rok 2026 przyniósł jakościową zmianę w sposobie działania przestępców. Deepfake’owe wideo z wizerunkiem polityków i dziennikarzy reklamujących platformy inwestycyjne było problemem od lat – ale teraz te materiały są generowane w czasie rzeczywistym i masowo. Według danych Experian, deepfaki stanowią w 2026 roku 11% globalnych aktywności fraudowych.
Zmiany obejmują kilka obszarów: agentic AI boty prowadzą równocześnie tysiące równoległych konwersacji na platformach randkowych i biznesowych, bez udziału człowieka po drugiej stronie; klonowanie głosu umożliwia imitowanie bliskich ofiary w czasie rzeczywistym przez telefon; AI generuje realistyczne dokumenty tożsamości, które pozwalają przejść weryfikację KYC (Know Your Customer) na giełdach.
Praktyczna odpowiedź na deepfake’i jest prosta: każde twierdzenie, że znana osoba poleca konkretną inwestycję, wymaga weryfikacji w oficjalnych kanałach tej osoby – na jej zweryfikowanym koncie w mediach społecznościowych lub na oficjalnej stronie. Jeśli informacja o rekomendacji nie pojawia się tam, to deepfake.
Odzyskanie środków jest trudne, ale nie niemożliwe. Szanse rosną, gdy ofiara szybko zgłosi sprawę do CBZC i poinformuje giełdy – jeśli środki trafiły na konto na zarejestrowanej giełdzie, służby mogą wystąpić o ich zamrożenie zanim przestępca zdąży je wypłacić lub wyprowadzić przez mixery. Transakcja blockchain sama w sobie jest nieodwracalna, ale postępowanie karne może doprowadzić do odzyskania mienia, jeśli sprawca zostanie zatrzymany.
Wejdź na stronę KNF i sprawdź Listę Ostrzeżeń Publicznych oraz Wyszukiwarkę Podmiotów z licencją. Sprawdź Rejestr działalności w zakresie walut wirtualnych prowadzony przez Izbę Administracji Skarbowej w Katowicach – tam znajdziesz firmy legalnie prowadzące działalność w zakresie kryptowalut w Polsce. Brak wpisu to sygnał alarmowy.
Fraza seed (fraza odzyskiwania) to 12-24 słów, które stanowią jedyną kopię klucza prywatnego do portfela kryptowalutowego. Posiadacz frazy seed ma pełny dostęp do wszystkich środków – nie ma możliwości zmiany frazy bez opróżnienia portfela. Żadna legalna giełda, portfel sprzętowy ani aplikacja nigdy nie poprosi o jej podanie online. Prośba o frazę seed to zawsze i bez wyjątku oszustwo.
Przelew BLIK na telefon jest co do zasady nieodwracalny po zatwierdzeniu – podobnie jak transakcja kryptowalutowa. Natychmiast po odkryciu oszustwa zadzwoń na infolinię swojego banku i poinformuj o podejrzeniu oszustwa. Bank może podjąć próbę odwrócenia transakcji, jeśli środki jeszcze nie zostały pobrane przez odbiorcę, ale nie ma na to gwarancji. Zgłoś też sprawę do CBZC.
To wtórne oszustwo wymierzone w osoby już poszkodowane. Reklamy obiecują odzyskanie środków za prowizję lub zaliczkę. Po wpłacie firma znika lub żąda kolejnych opłat. Zanim skorzystasz z jakichkolwiek usług, zweryfikuj pełnomocnika w oficjalnym rejestrze. Brak możliwości weryfikacji, stockowe zdjęcia i adresy w biurach wirtualnych to sygnały ostrzegawcze.
Pig butchering to schemat, w którym przestępca przez tygodnie lub miesiące buduje zaufanie – często udając potencjalnego partnera romantycznego lub kontakt biznesowy – a następnie wciąga ofiarę w fałszywą inwestycję kryptowalutową. Sygnałem ostrzegawczym jest sytuacja, gdy nowo poznana osoba poleca konkretną platformę inwestycyjną i zachęca do rejestracji, szczególnie jeśli kontakt zaczął się przez aplikację randkową, komunikator lub LinkedIn.
Powiązane artykuły